Strona wykorzystuje pliki cookies do dostosowania serwisu oraz w celach statystycznych.  Czytaj więcej

GMINA WILKÓW Gmina Wilków
KALENDARIUM
Dziś jest: sobota, 21-10-2017
Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza

Jak zasiedlano Gminę Wilków

W latach powojennych o ludziach z Kresów II RP mówiono „repatrianci”. Właściwym określeniem winny być terminy: „ewakuowani”, „przesiedleni”. Repatriacji dotyczy umowa polsko-sowiecka z lipca 1945 r., na mocy której wrócili Polacy wywiezieni w głąb ZSRR. W stosunku do Niemców adekwatnym określeniem jest „wysiedlenie”. Wśród pierwszych osiedlających się w Gminie Wilków (oprócz Niemców) byli robotnicy wywiezieni na roboty przymusowe i jeńcy podobozu w Żaganiu.

Od połowy 1945 r. zaczęła przybywać ludność z Kresów II RP i dobrowolni przesiedleńcy z Polski Centralnej. Większość ludności przybyła tu między 2 a 24 czerwca. W tym czasie przybywały transporty z kieleckiego, sandomierskiego, tarnopolskiego, Wołynia, okolic Lwowa. Wśród pierwszych osiedlających się byli również żołnierze Ludowego Wojska Polskiego. Osadnictwo to miało dwa cele. Pierwszy – wynagrodzenie za lata walki 1939-1945 na wszystkich frontach. Drugi – to konieczność zasiedlenia tych ziem osadnikami świadomymi swojej historycznej misji oraz brak możliwości powrotu do swych miejscowości, które zabrał ZSRR.

Pierwszą organizacją skupiającą kombatantów były Koła Związków Osadników Wojskowych, których tu osiedlono kilkudziesięciu i rodzin po poległych. Osiedlający się kombatanci otrzymywali w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej - Ministerstwa Ziem Odzyskanych „Akt Nadania”. Otrzymali ziemię, o którą walczyli i w której większość z nich spoczywa. 2 września 1949 r. utworzono ZBoWiD – Związek Bojowników o Wolność i Demokrację. Jej pierwszym szefem był Jan Kozłowski z Wilkowa a następnie Franciszek Durkacz także z Wilkowa. Początkowo po wojnie jedynymi „słusznymi kombatantami” byli faworyzowani przez władze ci, którzy walczyli u boku Rosjan. Z czasem dopiero można było mówić, że ten czy ów walczył w Anglii pod Monte Cassino czy we Francji – na morzach, lądzie czy w powietrzu. Częstokroć najbliżsi nie wiedzieli jakich czynów dokonywali w boju ich mężowie, bracia czy ojcowie. Tu wielką rolę odegrały szkoły, gdzie na spotkaniach z dziećmi kombatanci opowiadali o wydarzeniach, których nie było na kartach w podręcznikach historii. Z moich ustaleń wynika, że najwyższy stopień wojskowy posiadał dr Jerzy Sznurło – podpułkownik, organizator Technikum Rolniczego w Bierutowie. Natomiast Jan Olszewski był jedynym kawalerem Orderu Virtuti Militari. Dotyczy to kombatantów Gminy Wilków.

Po zakończeniu wojny zaczęli tu także wracać Niemcy. Wierzyli oni, że mimo przegranej wojny ziemie te pozostaną w obrębie państwa niemieckiego. Wracali w przekonaniu, że wracają do swojej małej ojczyzny - „heimatu”. Wysiedlanie Niemców zakończono w maju 1947 r. Wysiedlenie to przebiegało w ten sposób, że Niemcy mieli na przygotowanie się do wyjazdu 24 godz. i mogli wziąć ze sobą bagaż, który mogli unieść. Do chwili wyjazdu mieszkali pod jednym dachem z Polakami. Natomiast, kiedy nasi mieszkańcy wypędzeni zostali ze swoich stron rodzinnych, wyjeżdżali pociągami towarowymi, pod groźbą utraty życia i jechali w strasznych warunkach. Proces zasiedlania zakończył się niemal całkowicie w lipcu 1947 r. Od tego momentu gmina została całkowicie zasiedlona i zaprzestano kierować tu nowe grupy osadników. Jedynym odstępstwem od tej zasady było osiedlenie w 1947 i 1948 r. kilku rodzin w ramach „Akcji Wisła”. Na terenie gminy tych ludzi osiedlono w Bukowiu, Lubskiej i Pielgrzymowicach. Po zakończeniu zasiedlenia gminy: 38 % stanowili przybysze z Polski Centralnej,  62% z Kresów II RP – z tego 32 % z Podola, 22 % z Wołynia i 5 % z Wileńszczyzny, a także 3 % z innych terenów. Wszyscy urodzeni na Kresach II RP w dowodach osobistych (tzw. zielona książeczka) posiadali wpis w rubryce – „miejsce urodzenia”: nazwa miejscowości – ZSRR, a więc urodzeni jakoby za granicą. Mimo, że nigdy za granicą nie byli.

Ten tygiel, konglomerat ludzi z różnych stron II Rzeczpospolitej – od Kresów Wschodnich poprzez Polskę Centralną po zachodnie rubieże zasiedlał z własnej woli lub nie, gminę Wilków – nową Małą Ojczyznę. Przybysze z różnych stron Polski przywieźli ze sobą pielęgnowane od lat i pokoleń tradycje, zwyczaje, obyczaje, potrawy, gwary. Wszystko to początkowo było „nasze” i „ich”. Byli „my” i „oni”. Z czasem stworzyło to jedną całość.

Dziś wszyscy mieszkańcy to „my”. Jest nas 4578. Zaś jednym z „nas” jest od 47 lat

Zbigniew Maliński

Projekt i realizacja: © 2011-2017 netkoncept.com - skycms